Klik i… niespodzianka z urzędu skarbowego

Grudzień znów podkręcił tempo zakupów w sieci. Coraz częściej prezent „wpada” z zagranicznej platformy, bo jest tańszy, „dostępny od ręki” i wygląda identycznie jak markowy.

Problem zaczyna się wtedy, gdy paczka jedzie spoza Unii Europejskiej. Wtedy w grę wchodzi kontrola celna, ryzyko podróbki i podatki, o których łatwo zapomnieć przy płatności jednym kliknięciem.

- Jeśli kupujesz towar od sprzedawcy spoza Unii Europejskiej, musisz wiedzieć, że każda paczka po przekroczeniu polskiej granicy jest kontrolowana przez KAS” – podkreśla Małgorzata Spychała-Szuszczyńska, rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu.

Podróbka może kosztować podwójnie

KAS sprawdza przesyłki m.in. pod kątem zgodności towarów z unijnymi normami bezpieczeństwa oraz ochrony własności intelektualnej. Gdy funkcjonariusze podejrzewają, że w środku jest podróbka, przesyłka bywa zatrzymywana do postępowania. W praktyce oznacza to najprostszy, ale bolesny scenariusz: kupujący zostaje bez towaru i bez pieniędzy. 

Co ważne, im bardziej „handel”, a nie „prezent dla siebie” (np. większe ilości, powtarzalne zamówienia), tym większe ryzyko, że sprawa przestanie być tylko problemem z paczką, a stanie się problemem prawnym. KAS wprost przypomina w komunikatach o odpowiedzialności karnej za obrót podróbkami. 

Najpierw ustalić jedno: skąd naprawdę wysyłka

To, co w opisie wygląda jak „wysyłka z UE”, nie zawsze oznacza, że paczka jedzie z europejskiego magazynu. A od miejsca nadania zależą koszty i formalności. Od 1 lipca 2021 r. w całej UE nie ma już zwolnienia z VAT dla „małych paczek” do 22 euro. W skrócie: import spoza UE oznacza VAT praktycznie zawsze, niezależnie od wartości. Z cła (na dziś) co do zasady zwolnione są przesyłki o wartości do 150 euro, ale to nie znosi VAT ani nie wyłącza kontroli. Jeśli sprzedawca korzysta z procedury IOSS, VAT bywa pobierany już przy zakupie – i wtedy zwykle jest mniej „dopłat przy odbiorze”. To nadal nie jest immunitet na kontrolę, ale ogranicza ryzyko podatkowej niespodzianki. 

„Prezent” też ma swoje warunki

Wielu kupujących zakłada, że skoro to prezent, to „nic się nie płaci”. Zwolnienie istnieje, ale dotyczy tylko przesyłek okazjonalnych wysyłanych między osobami prywatnymi (nie sklep → klient) i do wartości 45 euro – z dodatkowymi ograniczeniami (np. wyłączenia dla towarów akcyzowych). 

Formalności: często załatwia je operator, ale to nie znaczy „bez konsekwencji”

W obrocie pocztowym i kurierskim zgłoszenia celne są elementem procesu dopuszczenia towaru do obrotu. W praktyce sporo dzieje się „w tle”, bo operator może dokonać zgłoszenia w określonych przypadkach. Przykładowo KAS opisuje mechanizm, w którym Poczta Polska może złożyć zgłoszenie dla przesyłek do 150 euro na podstawie domniemanego pełnomocnictwa (o ile odbiorca nie zrezygnował). 

Pięć prostych sygnałów ostrzegawczych przed kliknięciem „Kupuję”

Najwięcej kłopotów zaczyna się od zbyt dobrej okazji. KAS już wprost wskazywała klasyczne czerwone flagi: cena „oderwana” od rynkowej, brak realnego kontaktu, długi czas dostawy, „pełne rozmiarówki” i identyczne zdjęcia jak w oficjalnych sklepach. Do tego dochodzi regulamin, w którym sprzedawca okazuje się tylko pośrednikiem (dropshipping) – wtedy reklamacja i zwrot potrafią wylądować poza UE, a odzyskanie pieniędzy jest trudniejsze. 

Ważne: od 2026 r. Unia szykuje zmiany dla małych paczek

Zakupy z platform spoza UE mogą wkrótce podrożeć nie tylko przez VAT. Rada UE zapowiedziała likwidację zasady, która pozwala dziś wwozić do Unii towary do 150 euro bez należności celnych. Równolegle, według informacji podanych 12 grudnia 2025 r., uzgodniono tymczasowe rozwiązanie: od 1 lipca 2026 r. ma ruszyć opłata celna 3 euro dla małych przesyłek e-commerce spoza UE, zanim wejdzie pełna reforma. 

Sygnał jest czytelny: nawet jeśli dziś zakup „przechodzi” bez cła, okno z tanimi przesyłkami będzie się domykać. A im bliżej świąt, tym więcej paczek i tym większa szansa, że kontrola albo formalności wydłużą dostawę.


Portal WRC

  • Portal WRC powstał w 2009 roku
  • Wydawca: "FOOBU" Roman Kowalczewski
  • Adres Redakcji: ul. Mickiewicza 17/30, 62-100 Wągrowiec
  • Redaktor Naczelny: Roman Kowalczewski
  • Telefon: +48 503 142 937
  • mail: [email protected]
  • Zobacz nasz profil na:

Reklama

  • Niezależny Portal Powiatu Wągrowieckiego
  • Nr 1 w Powiecie Wągrowieckim
  • W naszej ofercie znajdziesz, bannery, materiały sponsorowane, filmy reklamowe oraz reportaże wideo.
  • Całą dobę sprawdzamy skrzynkę: [email protected]

Na skróty