Na plaży w Margonin zimy nie trzeba było dopowiadać. W niedzielę 1 lutego, przy -12°C i temperaturze odczuwalnej około -18°C, odbył się VI Zlot Morsów Powiatu Chodzieskiego.

Dla morsów były to warunki „idealne”, żeby wejść do lodowatej wody. Dla postronnych – powód, by na moment przystanąć i zapytać: po co ktoś robi to dobrowolnie?
Choć wydarzenie adresowane było głównie do morsów z powiatu chodzieskiego, szybko okazało się, że zlot ma wyraźnie ponadlokalny charakter. Na plaży pojawili się uczestnicy m.in. z Witkowa, Wągrowiec, Rogoźno i Poznań. Dojechali także morsujący ze Szczepice, a nawet ze Szczecinek. Wczoraj Margonin stał się punktem na mapie zimowych spotkań.
Zanim jednak przyszła pora na kąpiel, organizatorzy przygotowali konkurencje integracyjne i rozgrzewkę. To nie jest ozdobnik ani element „pod publiczkę”. Przy takiej temperaturze rozruszanie organizmu jest kluczowe, bo morsowanie – choć modne – wymaga rozsądku i podstawowych zasad bezpieczeństwa. Uczestnicy wykonywali dynamiczne ćwiczenia, trucht, pajacyki i przysiady. Chodzi o pobudzenie krążenia i przygotowanie ciała na gwałtowną zmianę temperatury.
Dopiero potem nadszedł moment, na który wszyscy czekali: wspólna kąpiel w lodowatej wodzie. Z boku wygląda to, jak test charakteru, ale morsujący opisują te pierwsze sekundy bardzo konkretnie: „na początku ciało boli”, potem pojawia się uczucie rozgrzania i coś, co wielu nazywa po prostu euforią. W relacjach uczestników często powraca motyw endorfin, rozluźnienia i poprawy samopoczucia.
Po wyjściu z wody liczy się szybkie ogrzanie. Organizatorzy zadbali o ciepły posiłek i „mobilne SPA”, żeby uczestnicy mogli wrócić do komfortu bez niepotrzebnego ryzyka.
VI Zlot Morsów Powiatu Chodzieskiego w Margoninie pokazał więc coś więcej niż zimową atrakcję. To forma aktywności, spotkania i sportowej pasji – z rosnącą frekwencją i coraz szerszym zasięgiem.
Pomysłodawcą i inicjatorem wydarzenia jest Mariusz Witczuk, wicestarosta chodzieski.
🎥 Materiał wideo VI Zlot Morsów Powiatu Chodzieskiego👇



