45-letni mieszkaniec gminy Damasławek miał 3,9 promila i przewoził pasażerów. 41-letni kierowca z gminy Wągrowiec miał taranował inne samochody, miał 2,5 promila.

41-letni mieszkaniec gminy Wągrowiec, jadąc jasnym Renault Modus, miał uszkodzić trzy pojazdy i odjechać z miejsca kolizji. Policjanci zatrzymali go już poza miastem, gdy kierował się w stronę Kcyni. Badanie wykazało około 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Zgłoszenie wpłynęło do operatora numeru alarmowego 112 w poniedziałek około godziny 21:00. Dzwoniąca kobieta poinformowała, że kierowca Renault Modus poruszał się ul. Średnią, a następnie Kcyńską w rejonie ZUS-u i tam – według zgłoszenia – uszkodził trzy zaparkowane pojazdy. Z relacji wynikało też, że mężczyzna może być nietrzeźwy, odjechał w stronę ul. Kcyńskiej.
Informacja trafiła do patroli. Funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli wskazany samochód w Kaliskach. Auto miało widoczne uszkodzenia: zniszczoną lampę, błotnik i felgę. Policjanci podjęli próbę zatrzymania, jednak kierowca nie reagował i kontynuował jazdę w stronę Kcyni.
Do działań włączył się patrol Wydziału Ruchu Drogowego pełniący służbę na drodze wojewódzkiej nr 241. Policjanci z drogówki zablokowali przejazd Renault jadącemu od strony Wągrowca. Mężczyzna zatrzymał się dopiero tuż przed radiowozem blokującym trasę.
Badanie trzeźwości wykazało u 41-latka około 2,5 promila alkoholu. Zachowywał się tak, jakby nie orientował się w sytuacji. Co istotne, mężczyzna miał cofnięte uprawnienia – wcześniej popełnił już przestępstwo kierowania pod wpływem alkoholu. W tej sytuacji grożą mu konsekwencje karne: od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Dodatkowo sąd orzeka przepadek pojazdu.
Rekordzista z niemal 4 promilami jechał z pasażerami
To nie jedyna interwencja ostatnich dni. W piątek 16 stycznia późnym wieczorem policjanci otrzymali zgłoszenie o kierowcy Renault Scenic, który jechał od Łekna w stronę Wągrowca. Zgłaszający zwrócił uwagę na styl jazdy, który – jego zdaniem – wskazywał na nietrzeźwość. Mężczyzna wyjeżdżając z parkingu, przeciął drogę „na skróty” przez krawężniki i trawnik.
Kierowcę zatrzymano w Wągrowcu na ul. Kcyńskiej. Nie jechał sam – w samochodzie było dwóch pasażerów. Wszyscy to mieszkańcy gminy Damasławek. Badanie wykazało, że 45-latek miał około 3,9 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zabezpieczyli jego pojazd. Mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.


