Po 14 latach działalności kawiarenka Before and After zniknie z Miejskiego Domu Kultury w Wągrowcu. Umowa z dotychczasowym najemcą wygasa i — jak wynika z decyzji dyrekcji placówki — nie zostanie przedłużona.

Pomysł uruchomienia kawiarenki powstał 14 lat temu. Jak podkreśla Piotr Domagalski, była to inicjatywa, która miała poszerzyć ofertę Miejskiego Domu Kultury. Projekt spotkał się wówczas z pozytywnym przyjęciem ówczesnego dyrektora Włodzimierza Naumczyka.
Przez lata miejsce stało się stałym elementem oferty wągrowieckiego kina. Odwiedzający mogli kupić tam kawę, herbatę, słodkie przekąski, zimne napoje oraz nachosy kojarzone z seansami filmowymi.
Teraz ma się to zmienić. Obecna dyrektor MDK, Iwona Szafran, zdecydowała, że kawiarenka zakończy działalność z końcem czerwca.
– O planach pani dyrektor dowiedzieliśmy się przypadkiem w marcu, kiedy przyszliśmy do niej w zupełnie innej sprawie. Wcześniejsze rozmowy i ustalenia nie wskazywały na taki obrót sprawy – mówi Piotr Domagalski, jeden z właścicieli kawiarenki.
Jak relacjonuje przedsiębiorca, decyzja była dla niego zaskoczeniem. Zwrócił się do dyrekcji MDK z prośbą o przedłużenie umowy do końca bieżącego roku. Argumentował, że potrzebuje czasu na przeprowadzenie procedur związanych z zakończeniem działalności, w tym wypowiedzeniem umów pracownikom, zamknięciem umów leasingowych i dopełnieniem formalności.
Przez blisko trzy tygodnie — jak twierdzi — nie otrzymał odpowiedzi.
– Poszliśmy również na spotkanie z burmistrzynią Alicją Trytt, aby przedstawić swój punkt widzenia. Zostaliśmy wysłuchani, ale nie usłyszeliśmy żadnych konkretów poza deklaracją, że ktoś się z nami skontaktuje – dodaje Piotr Domagalski.
Ostatecznie przedsiębiorca otrzymał pismo od dyrekcji MDK. Wynika z niego, że umowa, która miała wygasnąć z końcem maja, została przedłużona o jeden miesiąc. To oznacza, że kawiarenka w obecnej formule będzie działać tylko do końca czerwca.
Z informacji przekazywanych przez właściciela wynika, że Miejski Dom Kultury chce przejąć prowadzenie tego miejsca we własnym zakresie. To jednak może oznaczać dodatkowe wyzwania organizacyjne i finansowe. Obecne wyposażenie lokalu należy bowiem do dotychczasowego najemcy.
Chodzi m.in. o ekspres do kawy i inne urządzenia niezbędne do codziennej działalności. Jeśli sprzęt zostanie zabrany, uruchomienie punktu przez MDK będzie wymagało nowych nakładów. Dodatkowo prowadzenie kawiarenki oznaczałoby także konieczność zapewnienia obsługi, co moze się wiązać z dodatkowymi kosztami związanymi z zatrudnieniem dodatkowych osób.
W ocenie właściciela przejęcie działalności właśnie przed okresem letnim, gdy frekwencja w kinie jest zwykle niższa, budzi wątpliwości z biznesowego punktu widzenia. Jego zdaniem MDK może nie tylko nie uzyskać oczekiwanych wpływów, ale również stracić stały przychód z dzierżawy.
– Zabieramy cały nasz sprzęt, w tym ekspres do kawy, który jest jednym z droższych urządzeń – zapowiada Piotr Domagalski.
Właściciel krytycznie ocenia również pomysł ewentualnego wynajmu sprzętu od zewnętrznej firmy. To jednak pozostaje jego opinią.
- Wizja wynajęcia ekspresu za limit kawy od miejscowej firmy, która jest mocno związana z Panią Alicją Trytt wydaje się absurdalna. To moim zdaniem działanie na szkodę jednostki kultury, to nie ma nic wspólnego z biznesem - podsumowuje Piotr Domagalski.
Sprawa wywołuje pytania o relacje samorządu z lokalnymi przedsiębiorcami. Zdaniem właściciela, likwidacja kawiarenki stoi w sprzeczności z deklaracjami o wspieraniu małych i średnich firm, które pojawiały się w kampanii wyborczej obecnej burmistrz.
Przypomnijmy, że jednym z akcentów programowych Alicji Trytt była lokalna gospodarka i wzmacnianie przedsiębiorczości. W opinii właścicieli Before and After decyzja dotycząca kawiarenki pokazuje jednak inny kierunek działań.
Sprawa z pewnością będzie szeroko komentowana, bo dla wielu mieszkańców kawiarenka przez lata była naturalnym uzupełnieniem oferty kina i MDK. Mieszkańcy Wągrowca mogą sami ocenić, czy decyzja o zakończeniu współpracy z dotychczasowym najemcą była słuszna.

