W kwietniu nie odbędzie się sesja Rady Miejskiej w Wągrowcu. Posiedzenie planowano na 23 kwietnia, jednak do przewodniczącego rady nie wpłynęły materiały sesyjne, które mogłyby stać się przedmiotem obrad.

Przewodniczący Rady Miejskiej Jakub Zadroga nie zwołał sesji na ten miesiąc. To już drugi taki przypadek w tym roku. Podobna sytuacja miała miejsce również w lutym, kiedy także zabrakło dokumentów wymagających procedowania przez radnych.
Z informacji wynika, że burmistrzyni Wągrowca Alicja Trytt nie przedstawiła żadnych projektów uchwał, które rada miałaby rozpatrzyć. W praktyce oznacza to, że w kwietniu samorząd nie ma spraw wymagających formalnej decyzji radnych podczas sesji.
Brak sesji nie oznacza naruszenia prawa. Przepisy przewidują, że rada gminy obraduje w miarę potrzeb, jednak nie rzadziej niż raz na kwartał. Ostatnia sesja Rady Miejskiej w Wągrowcu odbyła się w marcu, więc ustawowy obowiązek został zachowany.
Brak kwietniowego posiedzenia oznacza także oszczędności, bo radni nie otrzymają diet.

