Wągrowieccy policjanci kolejny raz mierzą się z oszustami działającymi metodą „na legendę”. Tydzień temu funkcjonariusze zatrzymali dwie osoby podejrzewane o udział w wyłudzeniu 85 tys. zł od mieszkanki Wągrowca.

W poniedziałek rano, 19 stycznia, dzięki szybkiej reakcji świadka i natychmiastowej interwencji policji, udało się przerwać podobny proceder, zanim doszło do przekazania pieniędzy.
Sprawa, która zakończyła się zatrzymaniami, zaczęła się we wtorek 13 stycznia. Wągrowczanka zgłosiła, że została oszukana przez osoby podszywające się pod pracowników banku. Kobieta odebrała telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako Piotr Nowak i podawał się za konsultanta banku Millennium. Jak relacjonowała, rozmówca miał wschodni akcent, co wzbudziło jej podejrzenia. Oszust był jednak przygotowany: tłumaczył, że urodził się na Litwie i od lat mieszka w Polsce. Kobieta sprawdziła w internecie, że pod takim nazwiskiem figuruje pracownik banku, co utwierdziło ją w przekonaniu, że rozmawia z właściwą osobą.
W rozmowie usłyszała, że ktoś próbuje zaciągnąć na jej dane kredyt na 120 tys. zł i potrzebne jest natychmiastowe działanie. Po chwili miał oddzwonić „kolejny konsultant”. Wcześniej kobieta otrzymała SMS, rzekomo z NBP, z nazwiskiem osoby, która ma się z nią skontaktować. Następny rozmówca podał dane zgodne z wiadomością i przedstawił instrukcję: aby „zablokować” próbę wyłudzenia, kobieta powinna zaciągnąć pożyczkę gotówkową w swoim banku.
Gdy pieniądze były już wypłacone, do kobiety zadzwoniła kolejna osoba, tym razem kobieta, informując, że środki trzeba przekazać na „bezpieczne konto”. Ponieważ wpłatomaty mają ograniczoną pojemność, zaproponowano inne rozwiązanie: po gotówkę miał przyjechać kurier, który przy odbiorze poda umówione hasło. W umówionym miejscu doszło do przekazania pieniędzy. W ten sposób kobieta straciła 85 tys. zł.
Policjanci, którzy zajęli się sprawą, ustalili osoby podejrzewane o odebranie gotówki. Jeszcze tego samego dnia wieczorem zatrzymali dwóch mężczyzn na terenie powiatu szamotulskiego. To 39- i 18-letni obywatele Ukrainy. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec jednego z nich areszt. Postępowanie ma charakter rozwojowy.
W poniedziałek 19 stycznia policjanci otrzymali kolejną informację o próbie oszustwa w Wągrowcu. Kluczowa okazała się postawa świadka. Mężczyzna zauważył przy bankomacie na ul. Reja starszą kobietę, która jednocześnie rozmawiała przez telefon i wyciągała znaczną gotówkę. Zaproponował, by zadzwoniła na policję. Kobieta odpowiedziała, że już rozmawia z policjantami. Świadek nie zignorował sytuacji i sam powiadomił numer alarmowy 112.
W zgłoszeniu przekazał, że kobieta wraz z mężczyzną odjechała samochodem Volvo na wągrowieckich tablicach rejestracyjnych. Informacja trafiła do patrolu. Jak wynika z ustaleń, kobieta otrzymała instrukcję, by skorzystać z wpłatomatu. Tym razem jednak prawdziwi policjanci dotarli na czas i przerwali proceder, zanim doszło do straty pieniędzy.
Policja podkreśla, że tego typu oszustwa są projektowane tak, by działać na emocjach i pośpiechu. Najczęściej pojawia się scenariusz „kredytu na dane” i konieczności „ratowania oszczędności” przez szybkie wypłaty, przelewy albo wpłaty we wpłatomacie. Funkcjonariusze przypominają, że pieniądze w banku nie wymagają „zabezpieczania” przez wypłatę i przekazywanie gotówki. Informacja o rzekomej pożyczce na czyjeś dane to w wielu przypadkach element manipulacji.
Jeśli ktoś dzwoni i domaga się natychmiastowych działań finansowych, najlepiej przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru z oficjalnej strony lub aplikacji. Nie należy przekazywać pieniędzy osobom podającym się za policjantów, pracowników banku, „agentów” czy prawników.



"Synku", to możesz do swoich pomiotów Szambiarzu.
Pomimo, ze tekst ma już 100 lat, wciąż aktualny, ale przede wszystkim, dosyć dobrze ukazuje przyczyny konfliktu PL-UA...
"W KWESTII NARODOWOŚCIOWEJ"
- fragmenty:
Autor: Jan Niecisław Baudouin de Courtenay
"... Gdyby kierownicze sfery nowopowstałej Polski i ludzie, wodzący rej w ugrupowaniach partyjnych, byli w stanie rozumieć interes państwowy, zapobiegliby byli w samym początku wszelkim dążeniom odśrodkowym i państwowobórczym. Tymczasem zaślepienie samobójcze ciasnych głów stworzyło rozmyślnie groźną sprawę kresów i „mniejszości narodowych*'. Przez ścisłe i nieubłagane przestrzeganie równouprawnienia narodowego nie tylko de jurę, ale także de facto sprawę tę można było w samym zarodku unieszkodliwić i całkowicie ją usunąć, ku wzajemnemu pożytkowi.
Traktowanie ludności „kresowej'* jest najlepszym dowodem rozpanoszenia się tej kołtuńskiej i prostackiej narodowości życia codziennego.
Ignoruje się przede wszystkiem aspiracje narodowe Ukraińców. A tymczasem dzisiejsze położenie Ukrainy, żyjącej w duszach i sercach uświadomionych Ukraińców, przypomina bardzo nie tak dawne położenie Polski, żyjącej tylko w duszach i sercach Polaków. Polskę przedrozbiorową rozdarły trzy państwa zaborcze. Ukraina jest rozdzielona aż pomiędzy cztery państwa: Bolszewję, Polskę, Rumunję i Czechosłowację.
Polaków krzepiła pieśń: „Jeszcze Polska nie zginęła. Ukraińców krzepi pieśń: „Szcze ne wmerła Ukrajina...".
Zdaniem ciemnogrodzkich patryjotów "polskich" należy mścić się na wszystkich Ukraińcach aż do najdalszego pokolenia za urządzenie przez Ukraińców lwowskich i wogóle wschodnio-galicyjskich rewolty w końcu r. 1918.
Stosuje się zasadę vendetty, zasadę odpowiedzialności zbiorowej, tak zwanej przez Rosjan „krugowoj poruki".
Więc za ten bunt przemijający nowe pokolenia ukraińskie, nowo narodzone dzieci i młodzież podrastająca, mają być karane przez zatruwanie ich dusz jadem nienawiści do Polaków, jako do nieprzejednanych wrogów. Nie wolno im pozbywać się tego wstrętnego uczucia. Muszą, tak jak i ich przodkowie, widzieć w Lachach prześladowców i gnębicieli.
Podobnie po powstaniu r. 1863 i 1864 patryjoci rosyjscy mścili się na wszystkich Polakach (i wszystkich Litwinach), stosując do nich okrutne środki eksterminacyjne i godząc w samo istnienie narodu polskiego (i narodu litewskiego). A co z tego wyszło?
Z aspiracjami narodowemi Ukraińców należy się poważnie liczyć, ażeby nie wywoływać w mniej lub więcej odległej przyszłości widma buntu i separatyzmu politycznego.
Pytanie: "gdzie ma się zrodzić Piemont ukraiński?".
Rolę Piemontu dla Polski odegrała austryjacka część Polski przedrozbiorowej. Byłoby pożądanem, ażeby Piemontem Ukrainy była jej część, wchodząca do składu państwa polskiego. jednakże z następującem zastrzeżeniem i ostrzeżeniem: Należy postępować tak, ażeby zjednoczenie Ukrainy nie przyniosło szkody państwu polskiemu. Przy bezwzględnemu szanowaniu przez państwo dążności narodowych i kulturalnych można pod względem politycznym pozostawać tymczasem w granicach tego państwa, mając tylko zapewniony jak najszerszy samorząd i autonomję.
Bez krwawych starć można się obejść, zwłaszcza po wymownych lekcjach ostatniej wojny światowej.
Niestety, ciasne i zakute głowy nie chcą lego zrozumieć. Szykanują i obrażają Ukraińców między innemi przez to, że stale i uparcie nazywają ich „Rusinami", nie racząc nazywać ich tak, jak tego żądają sami Ukraińcy.
Niech sobie przypomną, jak słodko było Polakom, należącym do Rosji, kiedy Polskę kongresową przezwano „Priwislinskim krajem"", a zamiast Polak mówiono i pisano „Priwislinskij urożeniec”, „warszawskij urożeniec”.
Zmuszanie Ukraińców nawet przez władze miejscowe do używania w podaniach urzędowych terminu „ruski" lub „rusiński" zamiast „ukraiński" jest drażnieniem i prowokacją, nie mówiąc już o tem, że podobne ignorowanie życzeń samych Ukraińców jest na rękę Rosji, czy to carskiej, czy też bolszewicko-sowieckicj.
W sprawie uniwersytetu ukraińskiego postępuje się niekiedy wprost wyzywająco (prowokująco).
Naradzanie się gospodarzy i panów polskich w sprawach „mniejszości” narodowych (t. j. Ukraińców, Białorusinów. Rosjan, Niemców i Żydów), odbywa się bez ich udziału, jak gdyby to były narodowości małoletnie i niedojrzałe.
Okazuje się, że narody, upaństwowione skutkiem wojny, mogą sprawiać wrażenie niewolników, co. zerwawszy się z łańcucha, usiłują gnębić swych dawnych współtowarzyszy niedoli".
----------------------------------------
Jan Niecisław Baudouin de Courtenay (ur. 13 marca 1845 w Radzyminie, zm. 3 listopada 1929 w Warszawie)
– polski językoznawca, członek Polskiej Akademii Nauk. Pierwszy opracował teorię fonemów i fonetyki. Sprzeciwił się zakazowi używania języka ukraińskiego w carskiej Rosji.
Pełny tekst:
polskietradycje.pl/artykuly/widok…
I tyle.
Doucz się poczytaj, zapytaj w centrali w Moskwie i wtedy pisz
Ta PRZYSZLOŚĆ...... Ć,
TaPRZESZŁOŚĆ...... Ć,
Czego nie ma? PrzyszlośCi
Czego nie ma? PrzeszłośCi.....!!!!!
1. Pisałem o NFZ i tu już mógłbym skończyć.
2. Migi mówisz? I czołgi, tak? Czyli posowiecki złom, który i tak poszedłby na przemiał i stanowiłby koszty. Przypominam ci, że PL ma sprzęt najogólniej mówiąc natowski (Abramsy, eFy itd.). Do tego PL artyleria, wyrzutnie itd.
3. Emerytury? Jakie? Jak "wyrobią", to dostaną. Tak jak Polacy pracujący poza granicami, np. w Niemczech. Jak ktoś pracuje i płaci składki, to chyba normalne.
4. Szkolnictwo? Policja? Sądy? To normalna praca tych służb. Wkalkulowane. Kosztami są obciążani i płacą.
Deportacje. Zdecyduj się albo deportacje albo zostają, siedzą i pierdzą w pasiaki a po wyjściu grandzą dalej. Coś za coś. Delikatnie mówiąc ten twój argument jast nielogiczny i sprzeczny sam w sobie ( rozdwojenie jaźni?)
5. Wdzięczny jestem, że dzięki nim, Ukraińcom moje dzieci (ani inni Polacy) nie muszą być w okopach i walczyć, bo bylibyśmy następni z Bałtami.
6. Naucz się pisać prawidłowo, bo piszesz jak rusek jakiś (chyba, że łapy trzęsą się. Domyślać mogę się dlaczego...)
5. Prawda jest taka, że jesteś durną/ym ruskim trolem/trolicą.
6. Poziom ameby, która nawet w świecie ameb uchodziłaby za tą głupszą.
Pozwalam sobie, bo nie ja zacząłem.
Słychać wycie!? Znakomicie.
Żegnam, bo nie dyskutuję z kimś, kto tapla się w szambie, bo mnie ubrudzi.
- nigdy nie odmówię pokoju… zwłaszcza, jeśli jest z kuchnią i łazienką.
Putin zabił Lecha.
Spotkanie z Putinem na molo to zdrada.
Prawi teraz:
Usiąść z Putinem przy jednym stole?
W polityce wszystko jest możliwe.
Jak wam się to wszystko spina w tych popierdolonych, pustych łbach?
Przydacz w 2022 roku: Rosja powinna być izolowana na wszystkich forach międzynarodowych🤔
Przydacz w 2026 roku, po zaproszeniu Nawrockiego przez Trumpa do "Rady Pokoju"🤦♀️: Natomiast w dyplomacji nigdy nie jest tak, że można rozmawiać tylko z tymi, z którymi się w 100 procentach zgadzamy – powiedział ten sam Przydacz.❓🤔😂
Nie ma głupszego od przydacza prezydenckiego.
ruskim kolaborantom z Konfy a zwłaszcza tym od ruskiej ladacznicy Brauna dedykuję:
W 2024 roku Ukraińcy wpłacili na NFZ około
3,8 mld zł składek zdrowotnych
Wszystkie wydatki na leczenie Ukraińców w Polsce w 2024 r.: Około 2,2 mld zł (dla wszystkich obywateli Ukrainy, także tych niepracujących oraz ich dzieci, finansowane przez państwo i NFZ)
Zatem Państwo Polskie wymiernie i niemało zarabia na obecności obywateli Ukrainy w Polsce, także na polu opieki zdrowotnej
Szach mat.....
Zajcewa nie wie z kim ma dziecko, nie umie wskazać ojca.
To nie są „wpadki”.
To jest standard Konfederosji.
CERT niestety olał moje zgłoszenie, bo nie doszło do przestępstwa. A tyle pisze się o tym, by zgłoszać właśnie tam te oszustwa.
Od tego czasu tym bardziej nie reaguję na smsy i telefony od instytucji finansowych, bo mają zakaz kontaktu ze mną (odpowiednie zgody są odznaczone jako brak kontaktu). Jeśli kontaktują się, znaczy się w wiekszości to oszustwo.