Odwiedziła to miejsce po raz pierwszy w tym sezonie, zwróciła uwagę na bałagan i zalegające śmieci na terenie, z którego korzystają dzieci. Chodzi o plac zabaw przy Szkole Podstawowej nr 1 w Wągrowcu, przy ul. św. Wojciecha.

- W tym sezonie po raz pierwszy byłam na placu zabaw na terenie Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. św. Wojciecha. Przesyłam zdjęcia, jak szkoła uczy porządku. Przecież jest pan woźny, panie sprzątające w szkole, więc utrzymanie porządku wokół szkoły również powinno być obowiązkiem. A nauczycielki, które wychodzą z dziećmi, również powinny pilnować dzieci, które śmiecą. Na żywo wygląda to jeszcze gorzej - informuje mieszkanka Wągrowca.
Sprawa budzi emocje, bo chodzi o miejsce przeznaczone dla najmłodszych. Plac zabaw przy szkole powinien być nie tylko bezpieczny, ale również zadbany i regularnie kontrolowany. To przestrzeń, w której dzieci spędzają czas, uczą się zasad wspólnego korzystania z otoczenia i odpowiedzialności za porządek.
Mieszkanka zwraca uwagę nie tylko na sam bałagan, ale również na szerszy problem — kto odpowiada za utrzymanie porządku na terenie szkoły i jak wygląda codzienny nadzór nad miejscem, z którego korzystają uczniowie.
Nie chodzi wyłącznie o estetykę. Śmieci pozostawione na placu zabaw mogą stwarzać zagrożenie dla dzieci, zwłaszcza jeśli wśród nich znajdują się ostre elementy, butelki, puszki czy inne odpady. Takie miejsca powinny być szczególnie starannie utrzymywane, bo korzystają z nich najmłodsi mieszkańcy miasta.
Sprawę publikujemy jako sygnał. Liczymy, że odpowiedzialne osoby szybko zareagują, a plac zabaw przy SP nr 1 zostanie uporządkowany. Miejsca przeznaczone dla dzieci powinny być wizytówką szkoły, a nie powodem do interwencji.
Porządek wokół szkoły to także element wychowania. Dzieci uczą się nie tylko w klasach, ale również przez przykład, jaki widzą na co dzień.







