Problem jazdy pod wpływem alkoholu nadal pozostaje znaczącym wyzwaniem na polskich drogach. Ostatnie interwencje wągrowieckiej policji rzucają światło na ten niepokojący trend.
W sobotni wieczór, w ramach rutynowego patrolu, wągrowieccy policjanci zatrzymali 63-letniego kierowcę Opla Corsy. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Co więcej, okazało się, że mężczyzna miał już wcześniej zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wydany przez Sąd Rejonowy w Wągrowcu. Teraz grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Drugi przypadek dotyczy 60-letniego mieszkańca gminy Wągrowiec. Policjanci zatrzymali go rano na ulicy Bobrownickiej. Mężczyzna przyznał, że wypił "grzane piwo na rozgrzewkę", co zaowocowało wynikiem 0,26 promila alkoholu w organizmie. Kierowca nie posiadał również uprawnień do prowadzenia pojazdu.
Przypominamy, że od 14 marca nietrzeźwy kierujący, jeśli będzie prowadził samochód lub motocykl, mając w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu, straci go. To samo tyczy osób, które zdecydują się na kierowanie pojazdem, mając w organizmie 0,5 promila alkoholu, a zatrzymane zostaną po raz kolejny (recydywa).
W opisywanym przypadku, gdyby kontrola miała miejsce po 14 marca, wówczas 63-letni kierowca Opla Corsy straciłby pojazd.