Featured

Burmistrzyni mówi „dość” pracy urzędników po godzinach

Burmistrzyni Wągrowca Alicja Trytt zapowiada zmianę, która uderza w dotychczasową praktykę pracy komisji stałych Rady Miejskiej.

Od stycznia 2026 roku pracownicy Urzędu Miejskiego mają uczestniczyć w posiedzeniach komisji wyłącznie w godzinach pracy urzędu. W uzasadnieniu decyzji burmistrzyni wskazuje na rosnące koszty i problemy organizacyjne. Jak opisuje, od początku kadencji posiedzenia komisji, z inicjatywy ich przewodniczących, najczęściej zaczynają się o 17.00 i potrafią trwać do późnego wieczora. To oznacza pracę urzędników po godzinach, a w konsekwencji nadgodziny. Nadgodziny, które trzeba albo wypłacić, albo oddać czasem wolnym.

I tu pojawia się podstawowy argument burmistrzyni. W budżecie miasta nie ma na to pieniędzy. Z kolei „odbieranie” wolnych godzin ma, według Trytt, skutki w ciągu dnia. Jeśli pracownik ma wolne, tworzą się luki kadrowe, a sprawy mieszkańców załatwiane są wolniej. Problem ma się nasilać zwłaszcza wtedy, gdy nakładają się urlopy i zwolnienia lekarskie.

W piśmie pada również wątek dostępności dla mieszkańców. Burmistrzyni zwraca uwagę, że komisje odbywające się po 15.30, a w poniedziałki po 17.00, generują skargi, bo urząd jest już zamknięty. Wskazuje też kwestie dostępności dla osób z niepełnosprawnościami, m.in. w kontekście korzystania z windy znajdującej się w budynku starostwa.

Na poziomie argumentów finansowych i organizacyjnych wszystko brzmi spójnie. W praktyce mówić możemy jednak o kolejnych problemach.

Jeśli merytoryczny pracownik ma uczestniczyć w komisji w czasie, kiedy normalnie przyjmuje mieszkańców, to w tym samym czasie petenci mogą usłyszeć, że „osoba prowadząca temat jest na posiedzeniu i wróci później”. Z perspektywy mieszkańca różnica bywa niewielka: nieobecność urzędnika w środku dnia, bo będzie na komisji.

W tle pojawia się też temat zasad zatrudnienia. W samorządach część kadry kierowniczej ma czas pracy nienormowany i dodatki funkcyjne, co w odbiorze części radnych i mieszkańców rodzi pytania o to, czy obecność na komisjach powinna być traktowana jak „nadzwyczajne” obciążenie organizacji pracy.

Drugim potencjalnym punktem zapalnym są sami radni. Komisje w środku dnia oznaczają dla wielu z nich konieczność zwalniania się z pracy. Teoretycznie mandat radnego daje do tego podstawy, ale w praktyce bywa różnie, zwłaszcza w prywatnych firmach i przy pracy zmianowej. Część radnych prowadzi działalność gospodarczą, inni pracują poza Wągrowcem, czasem poza powiatem. Dla nich godziny poranne lub okołopołudniowe mogą być trudne do pogodzenia z obowiązkami radnego.

Jest też trzeci wątek: jawność i realna możliwość uczestnictwa mieszkańców. Popołudniowe komisje miały tę przewagę, że pozwalały przyjść po pracy i posłuchać dyskusji o drogach, szkołach czy przetargach. Posiedzenia wyznaczane na 10.00 czy 12.00 mogą być, z przyczyn czysto życiowych, niedostępne dla przeciętnego pracującego mieszkańca. Warto też dodać, że udział mieszkańców w komisjach od zawsze jest znikomy.

Burmistrzyni podkreśla, że nie zamierza ingerować w terminy posiedzeń, bo to kompetencja przewodniczących komisji. Zmienia jednak zasadę obecności urzędników, co część radnych odczytuje jako „miękki nacisk”. W praktyce komisja bez merytorycznego wsparcia urzędu często traci sens: radni nie dostają odpowiedzi na miejscu, a dyskusja przenosi się na sesję albo odkładana jest na później.

W tym miejscu zaczyna się polityka.

W kuluarach pojawia się argument, że brak urzędników na komisjach może utrudnić burmistrzyni przyjmowanie składanych przez nią projektów uchwał. Jeśli radni nie usłyszą wyjaśnień i nie dostaną danych na etapie komisji, mogą częściej wstrzymywać się od głosu lub odrzucać składane propozycje, co grozi przeciąganiem decyzji i paraliżem. To raczej samej burmistrzyni powinno zależeć na większości w trakcie głosowań.

Warto na koniec dodać, że w poprzedniej kadencji Alicja Trytt była była Przewodniczącą Komisji Rozwoju, która obradowały popołudniami. Wtedy nie miała z tym problemów, dzisiaj jako burmistrz patrzy na to zupełnie inaczej. Czyżby chodziło tak naprawdę o wolne popołudnia?

Jedno jest pewne. Decyzja o ograniczeniu udziału urzędników do godzin pracy urzędu dotyka trzech grup naraz, mieszkańców, radnych i samego urzędu. I dopiero praktyka pokaże, czy Wągrowiec zyska sprawniejszą administrację, czy też nowy spór o to, kiedy i jak miasto ma podejmować decyzje.


Portal WRC

  • Portal WRC powstał w 2009 roku
  • Wydawca: "FOOBU" Roman Kowalczewski
  • Adres Redakcji: ul. Mickiewicza 17/30, 62-100 Wągrowiec
  • Redaktor Naczelny: Roman Kowalczewski
  • Telefon: +48 503 142 937
  • mail: [email protected]
  • Zobacz nasz profil na:

Reklama

  • Niezależny Portal Powiatu Wągrowieckiego
  • Nr 1 w Powiecie Wągrowieckim
  • W naszej ofercie znajdziesz, bannery, materiały sponsorowane, filmy reklamowe oraz reportaże wideo.
  • Całą dobę sprawdzamy skrzynkę: [email protected]

Na skróty