Wągrowiec chce zarządzać sportem bardziej przewidywalnie i profesjonalnie: od planowania inwestycji, przez jasne zasady współpracy z klubami i stowarzyszeniami, po budowanie rozpoznawalnej marki miasta.

W tym kierunku ma pomóc Damian Drobik, powołany na Doradcę Burmistrza ds. Sportu. Jego pierwszym zadaniem będzie przygotowanie „Strategii Sportu Miasta Wągrowca”, czyli dokumentu, który ma uporządkować cele i sposób wydawania publicznych pieniędzy w tej dziedzinie.
Drobik wraca do Wągrowca po latach pracy w zarządzaniu sportem. Urodził się i wychował w mieście, a po zakończeniu kariery zawodniczej przeszedł na ścieżkę menedżerską. W jego CV są funkcje na szczeblu centralnym, w tym stanowisko Dyrektora Centralnego Ośrodka Sportu, gdzie odpowiadał za zarządzanie siecią Ośrodków Przygotowań Olimpijskich. Jest absolwentem studiów MBA w Szkole Głównej Handlowej i ma doświadczenie w restrukturyzacji oraz komercjalizacji usług sportowych.
Burmistrz Wągrowca Alicja Trytt wskazuje, że miasto ma atuty, które dziś wymagają lepszego „ustawienia” i spięcia w jednym planie.
– Ogromny potencjał Wągrowca drzemie właśnie w sporcie. Mamy nie tylko obiecującą infrastrukturę, ale przede wszystkim unikalne warunki terenowe – nasze jezioro czy otaczające miasto lasy, to idealna baza do uprawiania rozmaitych dyscyplin. Teraz potrzebujemy jedynie pokierować tymi atutami w zorganizowany i przemyślany sposób, aby w pełni służyły mieszkańcom i promowały nasze miasto – podkreśla Alicja Trytt.
Założenie jest proste: mniej działań „z doskoku”, więcej zarządzania opartego na danych i jasno opisanych zasadach. W praktyce strategia ma objąć pięć obszarów.
Po pierwsze, uporządkowanie celów inwestycyjnych i sposobu zarządzania sportem w mieście, tak aby decyzje nie wynikały wyłącznie z doraźnych potrzeb. Po drugie, stworzenie przejrzystych reguł współpracy z organizacjami pozarządowymi i klubami, z akcentem na realne efekty: szkolenie dzieci i młodzieży oraz odpowiedzialne gospodarowanie środkami publicznymi. Po trzecie, audyt bazy sportowej i analiza potrzeb mieszkańców, by plan nie był zbiorem życzeń, tylko odpowiedzią na konkretne braki. Po czwarte, racjonalne wykorzystanie obiektów: określenie ich funkcji, możliwości i tego, jak łączyć rolę społeczną z potencjałem komercyjnym. Po piąte, budowanie sportowej marki Wągrowca, czyli wykorzystywanie sukcesów, wydarzeń i aktywności do promocji miasta także turystycznie i wizerunkowo.
Nowy doradca zapowiada podejście „ewolucyjne”, bez przecinania lokalnych tradycji. W praktyce ma to oznaczać, że punktem wyjścia będzie diagnoza stanu obecnego i rozmowy ze środowiskiem sportowym. Planowany jest cykl spotkań konsultacyjnych, które mają zebrać głos klubów, trenerów, rodziców i osób korzystających z infrastruktury.
W ratuszu trwa finalizowanie formalności i szczegółów współpracy. Jeśli strategia powstanie zgodnie z zapowiedziami, ma być dokumentem, który ustawi sport w Wągrowcu na lata: z priorytetami, miernikami i jasnym podziałem ról.



Jakieś wywlekanie spraw rodzinnych to już naruszenie podstawowych zasad i nikt tego nie ma prawa robić publicznie. Dlaczego to robią? Bo zwyczajnie na Zadroge gówno mają.
To naprawdę jest słabe jeśli ktoś wali tekstem i jakiejś śmierci od obrażeń, kiedy Zadroga tłumaczy, że Trytt urządziła wobec niego aluzje prywatne i rodzinne. Dla tych ludzi chyba nie ma żadnych świętości. Jeśli nawet z tego sobie drwią.
Zadroga zachowuje przy tym i tak duży spokój, choć widać, że nie jest to dla niego łatwe. Wiele osób już dawno by to pizglo i powiedziało, że ma dość. Ktoś się zastanowił co czują jego bliscy? Piekutowski chciałbym aby jego bliskich ktoś tak komentowała życie? Trytt zwalcza Zadroge i widać to gołym okiem, że na sesji wręcz pałają do siebie niechęcią. No życie, tak bywa. Jednak od burmistrza jakiegokolwiek oczekuje mimo wszystko wyższych standardów i szacunku. Niechęć może być, ale pewne rzeczy nie przystają włodarzowi.
Ja chciałbym zobaczyć Zadroge jako włodarza kiedyś, bo to by mnie przekonało czy ten człowiek faktycznie jest dobrym samorządowcem. Narazie ma do tego wiele dobrych cech, jednak bycie przewodniczącym, a burmistrzem to dwie inne bajki. Tylko pokazał już jaja, czasami w moje ocenie daje zbyt dużo swobodny dyskutantom podczas sesji. Jednak to też ma swoje plusy, później widzimy takie wysoki jak Piekutowskiego i poznajmy ludzi. Jeśli jako radny widział błędy Poszwy, Berendta, teraz Trytt i będzie tym który potrafi z tego wyciągnąć wnioski to serio może być pierwszym wlodarzem, któremu zagrozi wizja drugiej kadencji. Bo narazie mamy burmistrzów jedynej kadencji i oceniamy, że to dla nich i tak zbyt wiele...
Wszyscy tu tylko wszystko na nie!
Dużo mu nie brakuje, wystarczy kapelusz nałożyć.
Niech jedzie na tournee.
Słowa z pogranicza groźby pozbawienia życia, jakaś dziwna na pół ukryta a na pół otwarta sugestia utraty żywota przez radnego Zadrogę.
No cóż, macie radnego, jakiego 208 osób wybrało.
Wyrwał się z tłumu, rodzina zagłosowała, teraz ma swoje przysłowiowe 5 minut i korzysta z tego popisując się zza mikrofonu.
Jacy wyborcy takie ich wybory
Kolejne stanowisko powołuje doradcze.
Czy to jest to cholery urzad ministrow potrzebujący xx doradcow piszących strategie dla państwa!!!
Potem nie dziwię się ze kasy brakuje i ciągle podwyżki są.
Może z własnej kasy zacznie przydupasów oplacac i wówczas niech nawet Biblię 1000 lecia przepisuja!!
Tylko ze to MY odprowadzający podatki do miasta za to płacimy !!!!
Zamiast wybierać pracowników w urzędzie do wykonania zadania to etaty doradcze się tworzy!!!
Odpowiedzcie proszę w takim razie jakie kompetencje ma dyr OSIR??
Od czego on jest poza braniem kasy .
Bo kolejny etat z czapy wzięty to marnotrawienie pieniędzy MIASTA WAGROWCA!!!
Tymczasem ktoś to może odebrać jako groźby karalne i zgłosić organom ścigania.
Wstyd niestety za te wypowiedź nie jest panu , panie Piekutowski, pan się widać przestaje hamować.
Ale wstyd nam, którzy pana oglądają i te niskich lotów teksty muszą słuchać.
Coś brzydkiego z pana wychodzi, to takie coś co brzydko pachnie.
Panie Kotecki i wzajemnie w drugą stronę to działa, nasi przedstawiciele w radzie miejskiej właśnie po to zostali wybrani i na nich głosowaliśmy żeby właśnie takich głupot nie przegłosowali i stanowczy sporzeciw dawali waszym głupim pomysłom.
Panie Kotecki jest demokracja wolność słowa i napewno nie jest nam wstyd za działania i postawę naszych radnych.
Narzucanie i granie na naszych osobach twierdząc że niby się wstydzimy to bzdura pajacowanie przed publiką, to Białoruś i to nie przejdzie.
I naprawdę żal jest Pani burmistrz która obstawia się takimi Panami jak pan i pani piekutowski i to właśnie wy takimi wyskokami robicie obciach Pani burmistrz i nam mieszkańcom.
A Ty Henio pisz merytorycznie, a nie walisz o Owsiaku to co każdy wie, napisz by ludzie sobie "wyguglali" np. fundacja złoty melon, która już nawet nie jest fundacją, a spółką z o. o.
A czemu nie? Niech cyrk i taniec klaunów trwa!! Plankton i tak sie bedzie szeroko usmiechał !!I I prince polo wcinał jak ten o planety płonacej nakazał.