Szynobus jadący z Poznania do Wągrowca zaczął się palić. Pasażerowie poczuli zapach topiącego się plastiku.
![]() |
Dzisiaj szynobus jadący o godzinie 19.00 z Poznania do Wągrowca zaczął się palić. Smród topiącego się plastiku pasażerowie poczuli na stacji w Łopuchowie. Bileterka zaczęła panicznie biegać po pociągu, pasażerowie zaczęli otwierać okna. Nikt nie wiedział skąd wydobywa się zapach spalenizny. Jak się okazało ognisko zapalne pojawiło się w tylnym pomieszczeniu maszynisty. Powodem zapachu jaki pojawił się w pociągu było najprawdopodobniej zwarcie instalacji elektrycznej. Bileterka ani maszynista nie udzielili żadnych informacji.
Maszynista mimo awarii postanowił jechać dalej. Część pasażerów była przerażona. Wszystko skończyło się szczęśliwie. Szynobus z mały spóźnieniem wjechał na stację w Wągrowcu.
Z cała pewnością szynobus zostanie odstawiony do serwisu. Miejmy nadzieję, że brak jednego składu nie zostanie zastąpiony komunikacją zastępczą czyli pociągiem "na gumach".




KOLEJE WIELKOPOLSKIE TO NAJGORSZY PRZEWOŹNIK!!!
Wsiadają wszyscy do szynobusy, w którym było bardzo zimno, ciemno i co ? Szynobus nie rusza .... awaria ! Odjechał z 40 minutowym opóźnieniem. SZOK !!!!