Nocne ograniczenie sprzedaży alkoholu w Gołańczy miało wejść w życie 23 stycznia 2026 roku. Jak się okazuje nie wejdzie, bo rada podjęła bubel prawny!

Wojewoda Wielkopolska Agata Sobczyk 21 stycznia wydał rozstrzygnięcie nadzorcze, w którym stwierdził nieważność uchwały Rady Miasta i Gminy Gołańcz w całości.
Kluczowy zarzut nie dotyczy tego, czy zakaz jest „potrzebny”, ani tego, czy wybrano właściwe godziny 22:00–6:00. Sprawa rozbiła się o formalność, której – zdaniem organu nadzoru – nie da się ominąć. Wojewoda przypomniał, że art. 12 ust. 5 ustawy o wychowaniu w trzeźwości wymaga, by przed podjęciem takiej uchwały rada zasięgnęła opinii jednostek pomocniczych gminy. W rozstrzygnięciu przytoczono wprost, że „rada gminy (…) zasięga opinii jednostki pomocniczej gminy”.
Wojewoda sprawdziła, czy ten warunek został spełniony. Z dokumentu wynika, że rada nie wskazała w uchwale ani w uzasadnieniu, iż uzyskała takie opinie. Co więcej, po piśmie nadzorczym z 15 stycznia przewodniczący rady Karol Brzeziński odpowiedział, że przeprowadzono jedynie konsultacje społeczne z mieszkańcami, ale nie obejmowały one opiniowania przez sołectwa ani inne jednostki pomocnicze. To właśnie to uchybienie organ nadzoru uznał za „istotne naruszenie prawa”, które przesądza o nieważności całego aktu.
Dla mieszkańców i sklepów w praktyce oznacza to jedno: ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu w Gołańczy nie zacznie obowiązywać, mimo wcześniejszych zapowiedzi urzędu.
Co dalej? Rozstrzygnięcie można zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu w terminie 30 dni od doręczenia – za pośrednictwem wojewody. Jednocześnie wojewoda wskazał, że stwierdzenie nieważności „wstrzymuje jej wykonanie z mocy prawa” z dniem doręczenia rozstrzygnięcia.
Jeśli samorząd będzie chciał wrócić do nocnej prohibicji, najprostsza droga prowadzi przez ponowne przeprowadzenie procedury już z obowiązkowym etapem opiniowania jednostek pomocniczych i dopiero potem głosowanie nad nową uchwałą.



