Mieścisko przygotowuje mieszkania dla dwóch rodzin polskiego pochodzenia, które obecnie mieszkają w Kazachstanie. Łącznie do gminy ma przyjechać dziewięć osób.

Decyzję o zapewnieniu lokali repatriantom Rada Miejska w Mieścisku podjęła jednogłośnie w styczniu. Chodzi o potomków Polaków, którzy podczas II wojny światowej lub bezpośrednio po jej zakończeniu zostali przymusowo wywiezieni z terenów II Rzeczypospolitej w głąb Związku Radzieckiego.
Gmina wskazała już konkretne osoby, które zamieszkają w Mieścisku. Ich pochodzenie i dokumenty zostały sprawdzone przez polskie służby konsularne oraz graniczne. Jeżeli prace adaptacyjne przebiegną zgodnie z harmonogramem, rodziny pojawią się w mieście w grudniu.
| Dawny ośrodek zdrowia zmieni funkcję
Mieszkania powstaną w budynku starego ośrodka zdrowia przy ulicy Kościuszki 7. Część użytkowa obiektu pozostaje pusta od czasu otwarcia nowej placówki. Dawna przychodnia i gabinet stomatologiczny zostaną teraz przystosowane do celów mieszkaniowych.
Podpisano już umowę z wykonawcą robót. Zadanie zrealizuje firma HERMANN PRO z Wągrowca, która ma rozpocząć prace w najbliższy poniedziałek. Termin wykonania inwestycji wynosi 70 dni.
Na przedsięwzięcie samorząd otrzymał 611 010,00 zł z budżetu państwa za pośrednictwem Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. Kwota ta, uzupełniona środkami własnymi gminy, pozwoli przeprowadzić niezbędne prace budowlane i instalacyjne.
| W budynku powstaną cztery mieszkania
Cały projekt zakłada utworzenie czterech lokali. Dwa z nich będą przeznaczone dla rodzin przyjeżdżających z Kazachstanu. W pozostałej części budynku, w późniejszym terminie, mają powstać kolejne dwa mieszkania przeznaczone do sprzedaży na wolnym rynku.
Lokale zajmowane przez repatriantów pozostaną własnością gminy. Rodziny nie otrzymają ich na własność, lecz będą je wynajmować. Jeżeli w przyszłości zdecydują się wyprowadzić, mieszkania nadal będą należały do samorządu i pozostaną w jego zasobie.
Dla Mieściska nie będzie to pierwsze takie doświadczenie. Gmina przyjmowała repatriantów z Kazachstanu już w latach 90. XX wieku. Jedną z osób, które szczególnie zapisały się w pamięci mieszkańców, była doktor Walentyna. Przez wiele lat pracowała jako lekarka i pomagała lokalnej społeczności.
Adaptacja pustej części dawnego ośrodka zdrowia ma więc dwa znaczenia. Pozwoli ponownie wykorzystać gminny budynek, a jednocześnie stworzy warunki do powrotu potomków Polaków przymusowo wywiezionych na tereny dawnego ZSRR. Dla samorządu jest to nie tylko inwestycja mieszkaniowa, lecz także forma odpowiedzialności wobec osób, których rodziny przez dziesięciolecia żyły z dala od kraju swoich przodków.

