2 kwietnia, Sławomir Mentzen spotkał się z mieszkańcami Wągrowca w ramach trwającej kampanii prezydenckiej.
Wągrowiecki Rynek wypełnił się zwolennikami lidera Nowej Nadziei, który wprost i bezkompromisowo skrytykował dotychczasową klasę polityczną oraz nakreślił swoją wizję państwa – silnego, dumnego, bogatego i bezpiecznego.
Mentzen rozpoczął wystąpienie od podziękowań dla mieszkańców Wągrowca za liczne przybycie i zaangażowanie.
– Bardzo się cieszę, że aż tyle osób widzę dzisiaj na spotkaniu w Wągrowcu. Dziękuję za to, że poświęciliście czas, by tu być – powiedział.
Kandydat na prezydenta RP podkreślił, że jego kampania to już ponad 220 spotkań z wyborcami w całym kraju, a ich głównym celem jest doprowadzenie do gruntownej zmiany systemu politycznego.
– Od 20 lat rządzą nami ci sami ludzie, którzy koncentrują się na sprawach drugorzędnych. A Polaków interesują realne problemy: drożyzna, chaos w ochronie zdrowia, brak bezpieczeństwa – zaznaczył.
Mentzen poświęcił znaczną część wystąpienia kwestii bezpieczeństwa narodowego. W ostrych słowach ocenił stan polskiej armii, braki w wyposażeniu oraz niewydolność przemysłu zbrojeniowego.
– Polska produkuje tyle amunicji w rok, co Ukraina zużywa w trzy dni. A według szefa BBN, w przypadku ataku moglibyśmy się bronić najwyżej tydzień albo dwa – mówił, krytykując rządy kolejnych ekip za rozbrojenie państwa.
Zgromadzeni usłyszeli również obszerną krytykę obecnej polityki energetycznej oraz Zielonego Ładu. Mentzen przedstawił konkretne liczby, wskazując na drastyczne koszty unijnych regulacji klimatycznych.
– Za Zielony Ład każdy Polak zapłaci ćwierć miliona złotych. A w zamian ma być jeden stopień chłodniej za 20 lat? To absurd – stwierdził Mentzen.
Poruszono również temat migracji i polityki zagranicznej. Kandydat jasno opowiedział się za uszczelnieniem granic i sprzeciwem wobec masowej imigracji, zwłaszcza nielegalnej. Skrytykował działania obecnego rządu i samorządów, oskarżając je o wspieranie hybrydowych działań Kremla poprzez pobłażliwość wobec nielegalnych przybyszy.
Mentzen nie szczędził gorzkich słów również wobec Platformy Obywatelskiej i prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Jako symbol marnotrawstwa i oderwania od rzeczywistości przywołał słynne „toalety za 600 tysięcy złotych” i „gipsowe jajo za 200 tysięcy”, które – jak ironizował – są bardziej absurdalne niż inwestycje Googla w Polskę.
Na zakończenie swojego wystąpienia Mentzen przedstawił swoją wizję prezydentury - Prezydenta stojącego na straży niskich i prostych podatków, obrony interesów Polski i Polaków, suwerenności oraz bezpieczeństwa. Obiecał m.in. wetowanie każdej ustawy podnoszącej podatki oraz likwidację podatku od emerytur.
– Polacy zasługują na więcej niż Bangladesz, więcej niż Burkina Faso. Zasługują na silne i sprawne państwo. I jeśli zostanę prezydentem, to my to państwo zbudujemy – zakończył Sławomir Mentzen.
Spotkanie w Wągrowcu zakończyło się długimi brawami. Liczba uczestników przekroczyla oczekiwania organizatorów.
🎥 Mentzen w Wągrowcu. Materiał wideo 👇